Jakiś czas temu moja siostra cioteczna poprosiła mnie o zrobienie dla niej pingwinka z origami modułowego. Dla mnie było to wyzwaniem bo do tej pory jeszcze pingwinka nie robiłam.
Na początek pobuszowałam po Internecie w poszukiwaniu ewentualnych inspiracji. I trafiłam na takie cudo. Tak mi się spodobał, że spróbowałam sama takiego zrobić. Mój trochę różni się wielkością (na pewno jest większy, bo ma więcej elementów w "obwodzie") i inaczej zrobiłam nóżki i dzióbek, bo takimi niestety nie dysponowałam.
A oto jego wysokość Pingwinek:
Najgorsze w tym wszystkim było składanie czarnych elementów, bo mam strasznie kiepskiej jakości papier, który brudzi nie tylko palce, ale i wszystko wokół. Dlatego musiałam bardzo uważać przy składaniu całego modelu, bo miałby szarą gębusie z tego wszystkiego.
Jeszcze od góry...
Mam nadzieję, że pingwinek się Wam spodobał. A ja Wam bardzo dziękuję za wszystkie komentarze zostawiane pod moimi wcześniejszymi postami. Są na prawdę budujące i non stop motywują mnie do pracy. Jesteście Kochani :)
Tyle na dzisiaj. Następny raz wracam już z pracami świątecznymi - będą albo karteczki albo coś nowego :)
Pozdrawiam cieplutko :)

