wtorek, 9 grudnia 2014

Bombeczki :)

Święta już za pasem, więc chciałam w tym roku zrobić jakiś nowy rodzaj bombek na choinkę.
A skoro jajka z origami mi się udały, to postanowiłam zrobić również bombki origami. 

Na pierwszy raz poszły bombki tęczowe, skręcane i w paseczki.

 

Kokardki zrobiłam z wąskiej tasiemki.


Na jednej bombce skręty są w lewą stroną, a na drugiej w prawą. Takie urozmaicenie żeby było :)


 

Miłego dnia :)

sobota, 6 grudnia 2014

Instrukcja wykonania kusudamy kwiatowej

Dzisiejszy post powstał z myślą o osobach, które będą chciały spróbować swoich sił w origami. Mianowicie chciałam Wam pokazać instrukcję wykonania kusudamy, przeze mnie nazywanej kwiatową, taką jak ta: 


Co prawda w sieci można znaleźć wiele takich instrukcji, ale Anusia podsunęła mi pomysł, że ja też taki mogę zrobić. A więc przy okazji robienia ostatniej kusudamy próbowałam robić zdjęcia składania poszczególnych elementów (nie wszystkie zdjęcia mnie zachwycają, ale nie mam na razie kiedy robić dubli, więc te na razie będą musiały wystarczyć) i teraz spróbuję Wam to wszystko klarownie i jasno opisać i pokazać.

Zanim zaczniemy to musimy sobie przygotować:
* 60 kwadratowych karteczek (u mnie 9x9 cm, ale mogą też być większe lub mniejsze)
* 60 kwadracików do wklejania ( u mnie 3,5 cm x 3,5 cm - gdy bierzemy inny wymiar karteczek podstawowych, to również wymiar tych "wklejek" musimy odpowiednio zwiększyć lub zmniejszyć)
* klej, najlepiej Magic
* koraliki (jak kto woli)



Kwadratową karteczkę składamy wzdłuż jednej przekątnej.


Rogi przy podstawie trójkąta zaginamy do wierzchołka.

Następnie powstałe mniejsze trójkąty zginamy tak jak poniżej.


I je rozkładamy


Otwieramy i "spłaszczamy"





Górną część powstałego "latawca" zaginamy tak jak poniżej


Trójkąty zginamy na pół (wzdłuż widocznego zgięcia) do środka


I element gotowy.

Do środka naszego elementu możemy dokleić kolorowy kwadracik, który daje później fajny efekt końcowy. 

Takie dwukolorowe kwiatki zobaczyłam u Justynki  i chętnie zapożyczyłam od niej ten pomysł :)


Na brzeg elementu nakładamy klej i ...


sklejamy nasz pojedynczy element. Tak samo postępujemy z pozostałymi elementami.



Teraz zabieramy się za sklejanie kwiatków, składających się z 5 płatków. 
Na pierwszy nakładamy klej..


... dodajemy element i chwilę przytrzymujemy, aby elementy dobrze się skleiły.


Znowu klej ...


... i kolejny element. 


Klej i czwarty element.


Klej, tym razem z obu stron, bo dodajemy już ostatni element kwiatka


Chwilkę razem przytrzymujemy.


I tak wygląda gotowy kwaituszek.


Tak samo postępujemy z pozostałymi elementami. W sumie powinno wyjść 12 kwiatków.


Na jedną połówkę kusudamy potrzeba nam 6 kwiatków. I teraz zaczynamy je sklejać.


Nakładamy klej (tak raczej z boku wypukłości elementu, a nie na środku) i dokładamy drugi kwiatek.


Przytrzymujemy chwile.


I dodajemy kolejne elementy.

Trzeci kwiatek.



Czwarty kwiatek.



Piąty kwiatek.



I szósty kwiatek.


I tak wygląda połowa kusudamy, gdy patrzymy na nią z góry.

 

Identycznie robimy drugą połówkę.

Na dolnej części połówki kusudamy, w miejsca gdzie są czerwone fale nakładamy klej i dokładamy drugą połówkę. I mocno przyciskamy i trzymamy, aby klej dobrze "złapał".


I tak otrzymaliśmy kusudamę.


Moim zdaniem jest to jedna z prostszych kusudam, bo ma mało zgięć i nie wymaga dużo precyzji w składaniu. 

Mam nadzieję, że kursik jest dosyć przejrzysty i każdy zrozumie kolejne przejścia w składaniu elementu i ich łączeniu.

Życzę przyjemnej zabawy z papierem :)



środa, 3 grudnia 2014

Kolejne kusudamy

Kusudamy te zrobiłam już kawałek temu, ale ze względu na pogodę i brak czasu dopiero teraz udało mi się zrobić ich zdjęcia. Może nie są rewelacyjne, ale innych już mi się nie uda uzyskać. 

Takie same kusudamy robiłam niedawno, o tutaj. Jednak te zamiast tych prostych "wachlarzyków" mają kręciołki.I tym razem powstały dwie wersje kolorystyczne: dwie pierwsze kule są pomarańczowo-żółte, natomiast trzecia jest złożona z trzech kolorków: niebieskiego, zielonego i różowego.





I mi się jednak to ostatnie połączenie najbardziej podoba, bo jednak te kolorki się od siebie jakoś odróżniają. Natomiast żółty z pomarańczowym, nie tworzą już tak widocznego kontrastu. I to idzie do zapamiętania na przyszłość :)

Święta zbliżają się już wielkimi krokami, przez co pracy i obowiązków przybywa, ale mam wielką nadzieję, że uda mi się jeszcze w tym roku zrobić pewną rzecz, do której zabieram się już od zeszłych świąt :) Tak więc trzymajcie kciuki :)

Miłego tygodnia :)